Studio Figura okiem Uli • Studio Figura Brzesko

Pomarańczowa energia

W połowie kwietnia brzeskie Studio Figura mieszczące się w Galerii Odyseja świętowało pierwszy rok działalności. O tym jak wyglądały początki w branży, o spektakularnych sukcesach, trudach odchudzania oraz o swojej własnej metamorfozie rozmawialiśmy z jedną z założycielek Studia – Urszulą Iwańską. Jak sama mówi, Studio Figura Brzesko to dwie siostry pełne pomarańczowej energii, którą z radością przekazują innym.
Nasza rozmówczyni stworzyła firmę wraz z siostrą Elżbietą – To była głównie jej inicjatywa. Również dzięki niej udało mi się wprowadzić zmiany w moim życiu – tłumaczy. A były to zmiany niezwykłe, bowiem jeszcze dwa lata temu pani Urszula ważyła o 59 kilogramów więcej.

Spektakularna zmiana

– Od dziecka byłam osobą otyłą. Wielokrotnie próbowałam, ale za każdym razem wracałam do pierwotnej wagi. Nabawiłam się przez to poważnych problemów ze zdrowiem. Potrzebne było leczenie. Lekarz skierował mnie na operację bariatryczną. Postanowiłam ostatni raz spróbować poradzić sobie samodzielnie, żeby uniknąć szpitala. Wtedy właśnie siostra wspomniała pani Urszuli o Studiu Figura w Gliwicach. Początkowym celem było zrzucenie pierwszych dziesięciu kilogramów. To ważne, by wytyczać sobie małe cele. Wtedy łatwiej zobaczyć efekty i nie zniechęcać się w oczekiwaniu na rezultaty. W ciągu dziesięciu miesięcy zrzuciła 47 kilogramów wygrywając ogólnopolski konkurs metamorfoz. Z czasem ubyło dwanaście kolejnych, a jej życie zmieniło się o 180 stopni. Pod ogólnie przyjętym terminem „odchudzanie” kryje się aktywność oraz diametralna zmiana nawyków żywieniowych i stylu życia. Coś co z początku wydaje się ścianą nie do przeskoczenia, po jakimś czasie okazuje się najlepszą z możliwych do podjęcia decyzji. Niesie za sobą nie tylko szczupłą sylwetkę, ale też dobre samopoczucie i ograniczenie problemów zdrowotnych. Otwierają się nowe drogi, które wcześniej wydawały się być poza zasięgiem. W przypadku naszej bohaterki jest to fakt, że od roku prowadzi własne studio, na wzór tego, które pomogło jej osiągnąć wymarzony cel. Wielokrotnie podkreśla, że to również nie powiodłoby się bez pomysłowości siostry.

Razem raźniej

Wiele osób zmagających się z otyłością, przez całe lata nie może zdeterminować się do podjęcia decyzji o rozpoczęciu walki. Dlaczego tak jest? – To niestety bardzo proste. Boją się kolejnej porażki. Kolejnej, bo większość z nas miała za sobą wiele nieudanych prób. Po kilku przegranych trudno wierzyć w sukces. Wszystko tak naprawdę zaczyna się w głowie. Jeżeli będziemy robić coś z przymusu, to długo w tym nie wytrwamy. Trzeba znaleźć aktywność fizyczną, którą polubimy, posiłki, które nie obrzydzą nam odchudzania, dobrać ewentualnie odpowiednie zabiegi. – Właśnie po to jesteśmy. Nie jesteśmy cudotwórczyniami. Pomagamy po prostu obrać cel, wejść na odpowiednią ścieżkę i nie zboczyć z niej – mówi. Panie jak widać pomagają skutecznie, bo najbardziej imponujące metamorfozy to jak na ten moment -24 kg oraz -26 kg. Są też dziesiątki sukcesów, które nie biją może liczbowych rekordów, ale przynoszą samoakceptację, pozbycie się kompleksów i rozpoczęcie życia na nowo.

Królestwo kobiet

Trudno mówić o średnim wieku klientek, bo rozpiętość wiekowa jest bardzo duża – od 18 do 65 lat. Studio zaopatrzone jest w nowoczesny sprzęt, pomagający skrócić drogę do celu. Choć są to terminy niewiele mówiące laikom, warto wymienić choćby Vacu Shaper, Swan Shaper czy saunę karbonową. Myląca może być również nazwa, bowiem brzeskie studio to również strefa wellness z elektrostymulacją, kosmetologia estetyczna, masaże relaksujące i rozluźniające, zabiegi poprawiające kondycję skóry oraz zabiegi na twarz – od oczyszczania po odmładzanie. Panie pomagają też niwelować opuchnięcia, z którymi często borykają się osoby wykonujące pracę siedzącą. Oprócz sprzętu ważna jest też odpowiednia atmosfera i indywidualne podejście – Chodzi przede wszystkim o to, żeby kobiety miały możliwość wyjścia z domu do miejsca, w którym będą mogły nie tylko zadbać o siebie, ale przede wszystkim będą się czuły dobrze. W takich warunkach łatwiej walczyć o sukces. Chcemy, by każdy czuł się tu komfortowo, bez skrępowania. Przecież wszyscy przychodzą tutaj w podobnym celu. Ja to wszystko „przerobiłam”, dlatego wykorzystując moje doświadczenia możemy łatwiej pomagać innym – kwituje pani Urszula.