Jak się zmotywować? Niesamowita metamorfoza ciała właścicielki Studio Figura Brzesko
W procesie odchudzania, oprócz treningów i diety, kluczową rolę odgrywa motywacja. Brak szybkich rezultatów, zmęczenie czy zbyt wysokie oczekiwania to zaledwie kilka powodów, przez które porzucamy marzenia o szczupłej sylwetce. O tym, jak silna wola pomaga przezwyciężać swoje słabości i osiągać zamierzone cele, przekonała się założycielka gabinetu Studio Figura Brzesko. Poznaj sekret sukcesu Uli Iwańskiej, która dzięki ciężkiej pracy i determinacji zrzuciła niemal 60 kilogramów!
banermobil1
Jak się zmotywować? Niesamowita metamorfoza ciała właścicielki Studio Figura Brzesko
Ula od dziecka zmagała się z nadwagą. Przez lata próbowała wielu sposobów, żeby zgubić zbędne kilogramy –
sięgała głównie po restrykcyjne diety, kończące się efektem jojo. Ciągłe powroty do początkowej masy ciała
powodowały frustrację i rodziły wątpliwości, czy dalsze wysiłki mają sens. W najbardziej krytycznym momencie Ula
ważyła 118 kilogramów, a stan zdrowia znacznie się pogorszył. Złe wyniki badań, insulinooporność oraz nawrót
choroby jelit stały się impulsem do dania sobie ostatniej szansy na poprawę jakości życia.
Równie ważnym czynnikiem mobilizującym był nadchodzący ślub. Każda z nas marzy, aby w tym dniu wyglądać
idealnie. Ula nie była wyjątkiem. Choć pierwotnie zamówiła suknię w rozmiarze 54, ostatecznie stanęła przed
ołtarzem w znacznie mniejszej kreacji, bo 38! Dzięki nieustępliwości i konsekwencji w działaniu mogła
zaprezentować najlepszą wersję siebie. Ślub oznaczał nie tylko zawarcie związku małżeńskiego, ale stał się także
symbolem niesamowitej przemiany.
Trening i dieta właścicielki Studio Figura Brzesko
Znalezienie celu to połowa sukcesu. Drugie pół stanowi cierpliwe realizowanie planu żywieniowego i treningowego.
Jednak, której z nas dieta i ćwiczenia nie kojarzą się z ograniczeniami, wyrzeczeniami czy ciągłym obwinianiem
się za zjedzenie kilku kalorii za dużo? Ula ma na to radę – strategia małych kroków i zdrowy rozsądek są receptą
na utrzymanie motywacji.
Założycielka gabinetu w Brzesku podczas swojej metamorfozy nie przygotowywała posiłków według sztywnego
jadłospisu. Wykorzystywała w potrawach to, co jej smakuje, zastępując ulubione produkty zdrowszymi zamiennikami,
np. cukier miodem lub białe pieczywo pełnoziarnistym. Takie podejście pozwoliło wykształcić nawyk jedzenia
wartościowszych składników bez zmuszania się do rzeczy, które nie trafiały w gusta kulinarne Uli. Codzienne
posiłki wzbogacała suplementami, zwłaszcza ekstraktem z młodego jęczmienia, który dostępny jest w gabinetach
Studio Figura.
Racjonalne podejście przydało się także w trakcie ćwiczeń. Ula rozpoczęła redukcję kilogramów od rowerka poziomego i Roll Shapera, czyli urządzenia, które za pomocą masażu mechanicznego rozbija tkankę tłuszczową w
określonych partiach ciała. To wystarczyło, aby po miesiącu regularnych treningów zgubiła pierwsze 7 kilogramów.
Wraz z utratą wagi Ula włączała do ćwiczeń bardziej wymagające stacje zabiegowo-treningowe, które zmuszały
organizm do intensywniejszego wysiłku. Szczególnie polubiła wielozadaniowego Swana oraz bieżnię pod ciśnieniem.
Wiele z nas obawia się efektu zwisającej skóry i nie wierzy w bezinwazyjne metody pozbycia się jej, dlatego przy
redukcji dużej liczby kilogramów warto pamiętać o jednoczesnym ujędrnianiu ciała. Modelowanie sylwetki było
ważnym elementem metamorfozy założycielki Studio Figura w Brzesku. Ula chętnie korzystała z zabiegów z
endermologii, drenażu limfatycznego oraz z fal multipolarnych. Dzięki temu, mimo utraty znacznej wagi, może
cieszyć się jędrną, zdrową skórą.
Slide 1
Lipolaser wysuszanie tkanki tłuszczowej za 69zł
Zacznij od razu. Umów się na pierwszą wizytę, podczas której wspólnie
określimy Twój cel i dobierzemy indywidualny plan metamorfozy.
Trening i dieta właścicielki Studio Figura Brzesko
Ula potrzebowała dziesięciu miesięcy, aby zrzucić 49 kilogramów. Z takim wynikiem zwyciężyła ogólnopolski
Konkurs Metamorfoz 2021. Na gali pojawiła się jednak szczuplejsza o dodatkowe 5 kilogramów. Najwyraźniej ten
rezultat nadal jej nie satysfakcjonował, bo finalnie Ula schudła aż 59 kilogramów. Łącznie zgubiła w
obwodach 224 cm!
Skuteczna motywacja w treningu i diecie
Żeby uzyskać tak spektakularny efekt, motywacja musi wypływać z nas. Oznacza to, że chęć schudnięcia powinna
wynikać z naszych indywidualnych potrzeb, np. z chęci zadbania o własne zdrowie, wygląd, samoocenę, a nie z
oczekiwań otoczenia. Ula, bogata w doświadczenie, postanowiła otworzyć wraz z siostrą Elą własne Studio
Figura w Brzesku, by inspirować inne kobiety do zmiany swojego życia. Poniżej znajduje się garść wskazówek
od Uli, które dotyczą tego, jak znaleźć determinację, aby nie okazała się jedynie słomianym zapałem:
ustalenie realistycznych celów – zbyt duże oczekiwania mogą skutecznie zniechęcić i obniżyć poziom
motywacji. Boimy się porażki, dlatego ważne jest, aby cele były osiągalne i mierzalne. Zamiast celować w
utratę 10 kg w skali miesiąca, lepiej postawić maksymalnie na 4 kg, co jest bardziej wykonalne i zdrowe;
wsparcie bliskich – rodzina i przyjaciele mogą być ogromnym wsparciem w chwilach zwątpienia. Doskonale
wie o tym Ula dopingowana głównie przez męża, siostrę, a także zespół profesjonalistów z
zaprzyjaźnionego gabinetu partnerskiego. Pozytywne komentarze i zachęty dodają energii do dalszych
działań;
śledzenie postępów – regularne monitorowanie postępów, np. prowadzenie dziennika żywieniowego lub
mierzenie obwodów ciała pozwala łatwiej dostrzec zmiany. Dzięki temu nie zniechęcamy się zbyt szybko;
samoświadomość – bycie świadomym korzyści zdrowotnych związanych z utratą wagi bywa dodatkowym
motywatorem. Zrozumienie, że pozbycie się nadprogramowych kilogramów poprawia komfort życia, wpływa na
poziom motywacji.
Historia Uli Iwańskiej jest dowodem na to, że z odpowiednią motywacją, wsparciem i determinacją można osiągnąć
niewiarygodne rezultaty. Jej przykład pokazuje, jak ważna jest motywacja na drodze do wymarzonej sylwetki i
samoakceptacji oraz jak duże zmiany można wprowadzić w swoim życiu, kiedy znajdziemy w sobie siłę. Warto
pamiętać, że odchudzanie to maraton, nie sprint. Trzeba skupić się bardziej na drodze niż na celu. Taka
perspektywa myślenia pomoże dotrzeć do mety.